|
Dostarczamy wspaniałej rozrywki - strona 2 wstecz dalejRoztargniony profesor wchodzi do fryzjera i mówi: - Proszę mnie ostrzyc. - Z przyjemnością, panie profesorze, tylko proszę zdjąć kapelusz. - Och, bardzo przepraszam! Nie zauważyłem, że tu są damy!
Rozmawiają dwie przyjaciółki blondynki: - Mój mąż jest cudowny, obsypuje mnie kwiatami i tak bardzo mnie kocha! Jest taki romantyczny! - Tak? A dlaczego? - Dlaczego? Na przykład ostatnio wysłałam go po trzy wieńce na grób, a on kupił cztery! - I co z tego? - Jeden był dla mnie. Położył mi go na łóżku i powiedział: "Oto dowód mojej wielkiej miłości do Ciebie".
Poszły dwie blondynki do supermarketu. - Jedna mówi popatrz jakie fajne zamszowe ziemniaki. A na to druga: - Ale Ty głupia jesteś! Przecież z tego się robi pastę do butów.
Nauczyciel opowiada klasie o małpach. Dostrzega, że mała Zosia nie słucha. Zwraca więc jej uwage: - Zosiu! Słuchaj uważnie i patrz na mnie, bo nie będziesz wiedziala jak wyglada małpa!
- O czym powinni pamiętać nauczyciele wychowania seksualnego? - Żeby nie zadawać prac domowych.
W aptece rozlega się przeraźliwy wybuch. Z zaplecza wychodzi aptekarz w poszarpanej koszuli, z twarzą usmarowaną sadzą. - Proszę pana - mówi do stojącego za ladą klienta - Niech pan zaniesie tę receptę z powrotem lekarzowi i powie mu, aby napisał ją na maszynie.
Masztalskiemu skradziono samochód. - Wiesz, kto ci go ukradł - dziwi się Ecik - a nie idziesz na policję? - Czekom. - Na co czekosz? - Aże ten pieron karoserię polakieruje.
Higiena polega na pomnażaniu dzieci w internatach i szkołach.
Dentysta do pacjentki: - Ma pani bardzo ładne zęby. - Tak? To po mamie. - No proszę, i pasowały?
- Dlaczego w Wąchocku są gumowe drzewa? - Bo córka sołtysa robi prawo jazdy.
Chłopak z miasta ożenił się z dziewczyną ze wsi, lecz bardzo wstydził się jej wiejskiej wymowy. Postanowił wysłać ją do Ameryki, aby tam nabyła manier, a przede wszystkim nauczyła się po "miejsku" mówić. Po kilku tygodniach dziewczyna wraca. Wychodzi z samolotu i woła do męża: - Heloł bejbi! Heloł bejbi! - O, proszę, jak ładnie! - myśli mąż. A ona krzyczy dalej: - Heloł bejbi! Juści jezdem nazad!
Ojciec przegląda dzienniczek, kręci głową i z niedowierzaniem mówi: - Jak to możliwe, że ze wszystkich przedmiotów oprócz fizyki masz jedynki? - To proste tato, z fizyki jeszcze mnie nie pytali.
We fraszce "Na lipę" Kochanowski chwalił polską lipę.
Przechodzi mrówka pod jabłonią. Nagle spada jabłko. Po długiej chwili mrówka wygrzebuje się spod jabłka: - Co za pech! Akurat w samo oko. mirex');
Drzymała woził się wozem naokoło a Niemcy mogli mu naskoczyć.
Chuck Norris zna zakończenie "Niekończącej się opowieści".
Dopóki żyje Chuck Norris koniec świata nie nadejdzie - boi się.
Poschodzi mrówka do siedzącego w kałuży słonia i prosi go: mrówka: wstań słoniu Słoń: a po co? mrówka: no wstań bo muszę coś zobaczyć! więc słoń wstał i ryta mrówki: słoń: a po co kazałaś mi wstać ? mrówka: chciałam się upewnić czy nie wziąłeś moich kąpielówek :P:P niikolaa');
przeźroczysta bielizna |
Hostessy Kraków |
Studio fotograficzne do wynajęcia w Krakowie |
Spycharka |
Randki |
Miss mokrego podkoszulka |
Optymalizacja stron internetowych |
Pozew grupowy |
zdjęcia volvo s80 |
|